• Wpisów:4
  • Średnio co: 114 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:33
  • Licznik odwiedzin:817 / 573 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj moja córeczka padła jak mucha. Byłyśmy na pierwszej, samotnej wycieczce pociągiem. Odwiedziłam bardzo bliską mi osobę, z którą nie widziałam się prawie dwa lata.

Dwa lata? Ktoś może pomyśleć, że to nie jest dobra znajomość. A jednak jest! W życiu spotykamy różnych ludzi na różnych etapach życia. Każdy układa swoje życie tak jak chce. Dlatego niektóre przyjaźnie utrzymują się latami. Kiedy tworzymy rodziny nasze priorytety się zmieniają. Pojawiają się dzieci, które odmieniają nasze spojrzenie na świat. Po mimo tak długiej przerwy czułam, tak jakbyśmy się widziały wczoraj.

Miałam ochotę na jakiś szybki, ale ciekawy trening. Wrzuciłam Skalpel Ewy i skończyłam mokra jak mysz.

Do wykonania pozostał jeden trening, a maj jeszcze długi
 

 
Kolejny dzień za mną i kolejny trening został odbyty. Bieg na siłownie, ćwiczenia na świeżym powietrzu i powrót truchtem. Tak było wczoraj. A dziś?

Lenistwo. Odpoczynek dla nóg. Niestety zmierzyłam krótkie szorty i odkryłam, że się zapinam, ale moje uda wymagają jeszcze trochę pracy. Jutro walki ciąg dalszy.

O rany!!!! Zostały mi tylko dwa zaplanowane treningi. Może uda się więcej poćwiczyć.
 

 


Przy maluszku dni upływają błyskawicznie. Czekałam na ładną pogodę i wreszcie ją mam. Mój dzisiejszy trening to bieganie połączone z siłownią na powietrzu. Potruchtałam na siłownie. Potrenowałam nogi, biceps. Później zrobiłam dwadzieścia pompek na trawie, kilka składów, pompek z przejściem i po trzydziestu minutach byłam w domu, bardzo zadowolona z siebie.

Nie trzymam specjalnej diety. W tygodniu unikam ciężkich słodkości czy jedzenia na wynos. Ostatnio staram się jeść mniej mięsa. W czasie karmienia piersią moja córka miała straszną alergię. Odstawiłam wszystkie potencjalne alergeny i zostałam z pieczonym indykiem, marchewką... Doświadczyłam przesytu mięsa, które jadłam na okrągło, bo tylko na tak restrykcyjnej diecie moja córka nie miała objawów alergii. I w końcu się poddałam. A niech gadają co chcą...

Teraz mogę jeść wszystko. Dlatego przetestowałam przepis na Quiche z ziemniakami i pomidorami Kuchnia Lidla. Moja wyszła jak na załączonym zdjęciu. A smakowała wybornie.
Tutaj znajduje się przepis:http://kuchnialidla.pl/product/quiche-z-curry-ziemniakami-i-pomidorami

Alkohol mi nie służy. Wymuszona prawie dwuletnia abstynencja spowodowała, że upijam się kieliszkiem wina. Odkryłam nowego Leszka Free o smaku Limonki i Mięty. Przypomina mohito

I tak kończy się ten dzień... Kupiłam nowe Be Active, które za chwilę przejże.

Agata


 

 
Przenoszę swojego dotychczasowego bloga tutaj. O co chodzi?
O wyzwanie... Jestem mamą sześciomiesięcznej dziewczynki , a jak wiecie narodziny dziecka zmieniają całe życie. Dotychczas dbałam o kondycję i dietę. W czasie ciąży nie ćwiczyłam, po miałam bardzo restrykcyjną dietę, ponieważ mała miała straszną alergię. W końcu butla uwolniła moje piersi i z zapałem podeszłam do pomysłu odrestaurowania swojego ciała. W maju postawiłam sobie wyzwanie, aby wykonać 10 treningów. Na dzień dzisiejszy pozostały mi już tylko 4. Czy widzę różnicę? Tak i jestem zadowolona ze swoich działań. Może ktoś się jeszcze przyłączy?

A to mój poprzedni blog:
http://fitmamablogspot.blogspot.com/